Poznaj opinie o „Drodze Do Domu”

„Droga Do Domu” to ośrodek terapii uzależnień, w którym pomogliśmy wielu osobom wyrwać się z sideł nałogu.

Poniżej zebraliśmy opinie i świadectwa pacjentów, którzy z naszą pomocą rozpoczęli nowe życie. Przeczytaj, jak wpłynęła na nich terapia uzależnień, jak wspominają nasz ośrodek odwykowy, co zmieniło się w ich życiu.

Prywatny ośrodek leczenia uzależnień, klub AA we Wrocławiu to miejsce dla wszystkich, którzy szukają pomocy w walce z nałogami, jesteśmy otwarci również dla Ciebie, zapraszamy!

Zapraszamy do pozostawienia kilku słów od siebie!

 

Ośrodek jest idealnym odzwierciedleniem swojej nazwy, odnalazłam tu drogę do wewnętrznego domu. Niesamowity klimat, cudowni terapeuci i fantastyczna podróż wgłąb siebie. Dziękuję całej ekipie!!

Ania 2017-01-26 21:57
Ośrodek jest idealnym odzwierciedleniem swojej nazwy, odnalazłam tu drogę do wewnętrznego domu. Niesamowity klimat, cudowni terapeuci i fantastyczna podróż wgłąb siebie. Dziękuję całej ekipie!!
 
Artur Biegus 2017-01-26 21:40
Najlepsi terapeuci, jakich w życiu spotkałem. Ratują mi życie, nie pierwszy raz zresztą …
 
Czarna|Asia| 2017-01-24 12:09
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(23 sierpnia 2016)
To właśnie w „Drodze do domu” przekazaliście mi coś bardzo ważnego. Na nowo uczę się kochać i akceptować siebie. Nic nie jest w stanie mnie zranić ani upodlić, jeżeli ja na to nie pozwolę. Cudowna kadra- Ludzie z doświadczeniem, wielkimi sercami i pełnym zrozumienia i szacunku podejściem do pacjentów. Stworzyliście prawdziwy Dom. Dom, do którego zawsze można wrócić i przypomnieć sobie, że walka o życie trwa do końca, że nigdy nie można się poddawać, że żyć w prawdzie oznacza żyć w trzeźwości. Andrzej Gabiński- mistrz! Wielkie serce, szczery uśmiech, bogaty wokabularz, dystans do siebie. Wszystkim zagubionym z całego serca polecam zaufać i skierować swoje kroki do „Drogi do domu.” Im szybciej, tym lepiej.
 
Czarna|Asia| 2017-01-24 12:06
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(23 sierpnia 2016)
Spokój, ciepło, troska i pełen profesjonalizm. Miałam szczęście trafić na leczenie właśnie do Was.
 
Kasia 2017-01-24 12:03
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(16 lipca 2015)
Witam serdecznie!
To w tym ośrodku zrozumiałam, że chcę żyć na trzeźwo. Nie od razu byłam przekonana do terapii, ale dziękuję przede wszystkim Władkowi za to, że jak nikt potrafił wysłuchać i sprawić, że zaczęłam chcieć. I nadal chcę być trzeźwa. Dziękuję!
Z przyjemnością Was odwiedzę. Terapię skończyłam juz jakis czas temu ale wciąż wracam myślami.
 
daniel 2017-01-24 12:01
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(17 czerwca 2015)
Witam wszystkich zagubionych ! Ponad rok temu a dokładnie w połowie maja zdecydowałem się na podjęcie terapii dzięki rodzinie która widziała u mnie wielki problem i pokazała mi „Drogę do domu” , Jeszcze nie do końca wiedziałem o tym ,że jestem hazardzistą „przecież ja tylko grałem 18 lat i zawsze miałem silną wolę i decydowałem kiedy gram ” prawda okazała się inna – rozpadająca się rodzina , smutne dzieci , cierpienie, długi i tysiące innych problemów. Decyzja była moja ale potrzebowałem około 2 tygodni od pierwszej wizyty u Andrzeja by stanąć w prawdzie ze sobą i zobaczyć, że mam poważny problem. Kiedy przekroczyłem próg mojego „nowego domu” od wtedy moje życie się zmieniło. Tam poznałem jedne najwspanialszych osób w moim życiu , które pokazały mi ,że to nie świat mam zmienić lecz samego siebie.
zacznę od mojego przewodnika duchowego Andrzejka De Mello, Lilusi, Aguni, Agi z dziarą, Władka ,Kochanej Cioci i Gosi.
Czas 4 tygodni upłynął bardzo szybko , a po wyjściu okazało się , że wcale świat się nie zawalił , a takie miałem przekonanie idąc tam.
Dziś mam ponad 13 miesięcy abstynencji i każdego dnia trzeźwieję.
Tu i teraz , wgląd w siebie, poznanie uczuć , prawda , spokój , miłość do siebie i innych, akceptacja to tylko nie które czynniki jakich nauczyłem się od najlepszych terapeutów na świecie, a pozwoliły mi one w dużej mierze uwolnić się od lęku, wstydu i strachu i zacząć normalnie funkcjonować jak zwykły człowiek. Dziś mam jeszcze długi , ale nie boję się o nich rozmawiać i daje czas czasowi. Dziś nie mam parcia aby wszystko zrobić w jeden dzień. Udało mi się odzyskać rodzinę i kontakt z moimi kochanymi dziećmi i wytrwałą żoną. Teraz mieszkamy razem ,a wszystko co było to już historia.
Polecam każdemu ośrodek „Droga domu” , kto ma jakiś problem to jest najlepsze miejsce na zmiany , zmiany samego siebie, a personel to najwyższa półka , nie wspomnę o rodzinnej atmosferze i przepysznej kuchni.
Antek de Mello kiedyś powiedział ” To, że masz oczy to nie znaczy , że widzisz , to , że masz uszy to nie znaczy , że słyszysz”
W Długołęce w Drodze do domu otworzyli mi uszy i oczy i na reszcie widzę, słyszę i czuję , wszystko co mnie spotyka służy mojemu dobru.
Najlepszy czas by zacząć sie leczyć jest teraz.
Dziękuję całemu zespołowi za pokazanie mi że jestem jedyny i niepowtarzalny
Pozdrawiam wszystkich odważnych
Daniel Hazardzista
 
Łukasz 2017-01-24 11:58
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(06 stycznia 2015)
witam jest to naprawdę wspaniały dom po prostu dom rodzinny w 100% pełen miłosci życzliwosci i niesamowitych przemian, wspaniałych osób, które popadły w straszliwą chorobę .CDN.
 
Asia 2017-01-24 11:56
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(26 września 2014)Jestem pełna wdzięczności, że trafiłam właśnie tutaj. Daliście mi nadzięję, że można inaczej. Zawsze będę Was ciepło wspominać, jesteście w moim sercu:)
 
Droga Do Domu 2017-01-24 11:53
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(15 sierpnia 2014)
Komentarz przepisany z tradycyjnego listu wysłanego do nas:
Witam Państwa,
Przesyłam pozdrowienia i podziękowania za pobyt mojego syna Antona u Państwa.
To były tylko 3 dni, ale wystarczyły żeby Anton zrozumiał. Jestem bardzo wdzięczna – dziękuję za każdą minutę jaką u Państwa spędził. Po powrocie oznajmił, że teraz będzie wszystko inne i jak na razie dotrzymuje słowa. Uczy się czwartego języka, znalazł szkołę swoich marzeń, zaczął gotować, skończył z nocnym życiem, nie pali. Jego energia jest tak pozytywna, że ja jako matka nie mam nawet złych przeczuć jakie towarzyszyły mi wcześniej. Nie wiem co się stało i co zaważyło na tak radykalnej zmianie ale wiem jedno, że bez Państwa pomocy nie dalibyśmy rady. Nie ma słowa które mogło by wyrazić moją wdzięczność, ani rzeczy jaką chciała bym ofiarować, ale niech ten aniołek wysłany do Państwa będzie dla Was wszystkich takim promykiem wdzięczności, miłości i radości.
Życzę dużo siły i wytrwałości w pracy.
Jeszcze raz bardzo, bardzo dziękujemy
Maria, Dariusz i Anton
Kopenhaga, Sierpień 2014 r.
 
Kasia 2017-01-24 11:51
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(15 sierpnia 2014)
Do ośrodka w Długołęce trafiłam po 2 przerwanych terapiach, nie do końca wierząc w to, że terapeuci są mi w stanie pomóc. Borykam się z uzależnieniem od alkoholu, leków i kodeiny i przyjeżdżając do ośrodka znajdowałam się w ciężkiej sytuacji emocjonalnej. Na pierwszy rzut oka ujęła mnie panująca tu naprawdę rodzinna atmosfera. Z pomocą terapeutów wykonałam olbrzymią pracę na emocjach, której potrzebowałam już od wielu lat i zrzuciłam z siebie wiele ciężarów. Wiem, że trafiłam we właściwe miejsce we właściwym czasie. Wykonana tu praca mam nadzieję, że będzie procentować przez całe moje życie. Ośrodek poleciłabym każdemu uzależnionemu!
 
Krzysiek 2017-01-24 11:49
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(20 lutego 2014)
Mam na imię Krzysiek. Przez ostatnie 3 lata regularnie zażywałem narkotyki. Moja rodzina zauważyła mój problem i „zmusiła” mnie do leczenia. Wybrała mi ten ośrodek o nieprzypadkowej nazwie ” Droga do domu”. Dzisiaj już jako trzeźwo myślący człowiek jestem im za tą decyzję oraz wybór ośrodka bardzo wdzięczny.
Ośrodek założyli Dana i Mietek stwarzając doskonałe warunki do terapii uzależnień. Moim zdaniem kluczem do sukcesu okazał się dobór ludzi tu pracujących. Adam, Wiesiek, Ula, Ania, Wiola, Ania, Władek, Marek wszyscy tworzą zgrany zespół a zarazem rodzinę. Jako pacjent czułem się przy nich bardzo dobrze i bezpiecznie. Terapeuci i psycholodzy posiadają duże kwalifikacje i doświadczenie zawodowe. Prowadzą swoje zajęcia w sposób niezwykle profesjonalny i skuteczny, co przekłada się na wyniki. Jestem autentycznym dowodem ich pracy. Od 96 dni jestem już trzeźwym narkomanem. Jak to mi się udaje? W czasie terapii otrzymałem potrzebną wiedzę, a przed wyjściem dodatkowo odpowiednie zalecenia i wskazówki, które ściśle wypełniam. To wszystko razem daje taki wynik. Teraz trochę prywaty. Dzięki Władek, że zechciałeś zostać moim spowiednikiem i w trudnych dla mnie chwilach cierpliwie wysłuchiwałeś i wspierałeś. Jak się okazało skutecznie.
Polecam ten ośrodek wszystkim, którzy chcą odnaleźć swoją właściwą drogę do domu. Ja już ją znalazłem. Myślę i patrzę trzeźwo na świat, a moja Rodzina jest znowu spokojna i radosna.
Dziękuję i pozdrawiam całą Kadrę ośrodka
Krzysiek
 
Kasia 2017-01-24 11:47
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(09 lutego 2014)
Z decyzją o podjęciu leczenia zwlekałam długo , aż w końcu trafiłam na stronę ośrodka i rozpoczęłam terapie.Dziś wiem , że była to słuszna decyzja.Jestem szczęśliwą i pełną życia kobietą.Wykwalifikowana kadra terapeutyczna ,wspaniałe i ciepłe osoby ,które pracują w domku pozwalają bezpiecznie rozpocząć „stawianie” kroków w drodze ku trzeźwości.
Terenia i Wiola rozpieszczają podniebienie , Władek zawsze wysłucha , poradzi i dotrzyma towarzystwa (,a nawet da się namówić na spacer z kijkami 🙂 ) , Marek dzieli się doświadczeniem i dobrym humorem , właściciele dobrze ugoszczą.
Polecam ten ośrodek wszystkim ,którzy chcą być szczęśliwi i dziękuje za to miejsce , które daje mi nowe życie.
 
Shakira 2017-01-24 11:45
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(23 grudnia 2013)
Hej 😉
Ośrodek Terapii w Długołęce „Droga do domu” jest świetnym miejscem dla osób z uzależnieniami.Bardzo chciałabym wszystkim podziękować. Zacznę od kobietek; Danusi,Uli Madzi,Ani,Teresce i mojej kochanej Wioli za wszystko! Teraz czas na płeć męską: Wiesiowi,Adamowi,Mieciowi i mojemu chłopakowi Władziowi;-) za terapię i opiekę.Warunki są znakomite, rodzinna atmosfera- cicho, ciepło i przyjemnie jak w domu.Pokoiki przytulne, warunki doskonałe,kadra profesjonalnie przygotowana- dzięki temu , że potrafili mi otworzyć oczy , to potrafię trzeźwo patrzeć na świat i jestem szczęśliwa.Jak najbardziej polecam ten Ośrodek.
 
Jacek 2017-01-24 11:42
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(21 grudnia 2013)
W świątecznej atmosferze składam wszystkim DOMOWNIKOM, a w szczególności Władkowi podziękowania za pokazanie mi właściwej drogi do domu. Dziękuję Adamowi i Wieśkowi za otworzenie mi oczu i serca na nowy świat. A Violi i Teresie za pyszne kalorie! Spokojnych i szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia i Do Siego Roku życzy Jacek.
 
Marek S. 2017-01-24 11:40
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(08 grudnia 2013)
Ośrodek zapewnia komfortowe warunki pobytu.
Czuje się rodzinną ( oczywiście w sensie pozytywnym) atmosferę-ciepło i spokój.
Osoby prowadzące terapię wykazują się profesjonalizmem i skutecznością w wyprowadzaniu pacjentów na właściwą drogę!
Wyżywienie znakomite…Aż żal wyjeżdżać…!
Kończący terapię w Ośrodku Marek S.
 
Daniel 2017-01-24 11:28
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(21 listopada 2013)
Jestem bardzo wdzięczny za pomoc, jaką otrzymałem w Ośrodku leczenia
uzależnień „Droga do domu” w Długołęce. W ośrodku zdałem sobie sprawę
z tego, że sam robiłem sobie krzywdę, ale również raniłem moich bliskich, coraz
bardziej oddalając się od nich. Życie nie oszczędzało mnie, wiele wydarzeń
wpłynęło na to, że pogubiłem się i straciłem sens życia. Miałem problem z
nadużywaniem alkoholu. Próbowałem się leczyć, ale bez skutecznie dopiero, kiedy
trafiłem do ośrodka Droga do domu tam otrzymałem profesjonalna pomoc. Na początku podchodziłem sceptycznie do leczenia, lecz wiedziałem, że muszę coś zrobić z swoim życiem. Czułem, że zabrnąłem za daleko i sam sobie nie poradzę. Na miejscu spotkałem się z fantastyczna, ciepłą, rodzinna atmosferą.
Zajęcia były prowadzone z zaangażowaniem przez profesjonalnych terapeutów znających problem. Oprócz zajęć można było liczyć na indywidualną rozmowę. Otrzymałem wsparcie, dużo siły, zrozumienia i ciepłych słów. Pomogło mi to zrozumieć wiele spraw, odzyskać wiarę i odnaleźć sens życia. Wiem, że przede mną jeszcze wiele pracy nad sobą i moim życiem. Dziękuję za pomoc, jaka otrzymałem w ośrodku to dzięki niej nabrałem pewności siebie oraz siły do dalszego lepszego życia.
 
Paweł 2017-01-24 11:26
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(23 października 2013)
Droga do Domu to świetne miejsce dla osób które potrzebują pomocy. Prócz profesjonalnie przygotowanej kadry spotkałem się tam również z ludźmi z otwartym sercem – co nieczęsto idzie w parze. Sam ośrodek swoim wystrojem przypomina HOTEL *****. Warunki do pracy są bardzo komfortowe, zakwaterowanie dostosowane do potrzeb, a stała opieka sprawia że czułem się bezpiecznie.
Najważniejsze było jednak to że zostałem zrozumiany.
 
Agata 2017-01-24 11:25
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(21 października 2013)
Cześć 🙂
Mam 18 lat i jeszcze 4 miesiące temu nie rozumiałam, że mam problem z narkotykami. Kłamstwa, kradzieże, nietrzeźwe spojrzenie na świat były dla mnie codziennością i normalnością. Ciężko było do mnie dotrzeć i mi samej zacząć sie zmieniać. Dzięki niesamowitej pomocy terapeutów dziś cieszę sie z trzeźwego życia, co kiedyś było dla mnie nie do pomyślenia. Ośrodek traktuję, jak mój drugi dom,panuje w nim miła i ciepła atmosfera i odwiedzam go, kiedy tylko mogę. Pragnę gorąco pozdrowić i podziękować założycielom ośrodka „Droga Do Domu” za zmianę mojego życia.
Jak najbardziej polecam ten ośrodek i przekazuję wizytówki potrzebującym!
 
Marek S. 2017-01-24 11:22
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(05 października 2013)
„Mam wspaniałą rodzinę, wiem co znaczy najpiękniejsze na świecie słowo „miłość”. Odnalazłem w sobie pozytywne uczucia, pokochałem siebie, nauczyłem się pokory, szczerości, zacząłem słuchać innych ludzi, rozróżniać dobro od zła. Nauczyłem się cieszyć z nawet najdrobniejszych rzeczy.
Dzisiaj raduję mnie wschód i zachód słońca, każda pora roku. Teraz wiem, że życie jest piękne.”
Tak jestem szczęśliwy, bo nie piję alkoholu. Jednak niedawno temu tak dobrze nie było. Uzależniłem się od alkoholu. Oczywiście nie od razu, na początku piłem towarzysko, tak jak inni. Byłem wtedy bardzo szczęśliwy, nie miałem żadnych problemów. Świat wtedy był piękny i wesoły. Tak żyłem przez parę lat. Myślałem: mam pracę, rodzinę, nie mam problemu. I tak powoli wchodziłem w pułapkę alkoholizmu.
Alkohol zaczął kierować moim życiem, stał się najważniejszy w moim życiu. Wtedy zaczął się koszmar. Musiałem się napić już nie po to, by dodać sobie odwagi czy animuszu, lecz po to, by w miarę normalnie funkcjonować. Coraz częściej spożywałem alkohol w samotności. Do pracy chodziłem pod wpływem alkoholu, bo rano miałem kaca i musiałem wypić… już nie chciałem – musiałem.
Pamiętam ciąg alkoholowy. Zacząłem pić na wiosnę, jak śnieg topniał, a przestałem zimą, kiedy znowu spadł. Jedynie to pozostało mi w pamięci, nie wiem co się działo wiosną, latem, jesienią.
Zostałem zwolniony z pracy nie z powodu alkoholi ale mojego niedbalstwa. Mimo to dalej trwałem w przekonaniu, że ja nie mam problemu z alkoholem, że są gorsi ode mnie, zawsze widziałem gorszych…Cały czas myślałem że panuję nad tym piciem. Jednak wszystko to było złudne, na pokaz, nie dla mnie, dla innych. Ja już nie piłem alkoholu bo chciałem, bo mi smakował, piłem, bo musiałem!
Na szczęście będąc już całkowicie bezsilny zdecydowałem się leczyć. Wiedziałem, że sam sobie nie poradzę. Głównie za przyczyną moich modlitw do mojego Boga. Wiem, że natchnął mnie tym, że muszę wreszcie z tym nałogiem skończyć. Nie każdy to zrozumie, ale ja w tamtej chwili naprawdę zostałem tym wzmocniony. Starczyło mi tylko siły jeszcze na to bym mógł znaleźć ośrodek odwykowy w internecie i zadzwonić do niego z prośbą o pomoc już w łzami w oczach. NIE zostałem odrzucony, tylko z wielkim zrozumieniem i miłością przyjęty. Będąc dopiero po detoksie dowiedziałem się, że jestem w ośrodku w Długołęce „DROGA DO DOMU„. Dziękuję Bogu, że tam mnie skierował.
Teraz wiem, że sam sobie nie poradzę bo alkoholizm jest chorobą postępującą i bardzo podstępną. Wiem też, że są inni alkoholicy niepijący i z ich pomocą wytrwam w trzeźwości.
Wreszcie przyznałem tam do tego, że jestem chory. Przestałem walczyć, zrozumiałem, że alkohol jest silniejszy ode mnie, że nie jest dla mnie. Uczę się życia na nowo. Na początku moje trzeźwej drogi wszystko było dla mnie nowe. Uczucia, rozmowy z innymi ludźmi i wspaniałymi terapeutami. Wszystko na trzeźwo było niezmiernie trudne. Ale powoli zacząłem się podnosić. Cieszy mnie każdy trzeźwy dzień, każdy ranek, kiedy nie mam kaca.
Dziękuję całemu personelowi; Danie, Mieciowi, Wioli, Tereni, Julii, Władkowi, Markowi jak również terapeutom; Adamowi.
Specjalnepozdrowieniadla WIOLI :-).
 
Mateusz 2017-01-24 11:19
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(05 października 2013)
Witam
Serdecznie dziękuje wszystkim pracownikom. Ktoś może zadać pytanie za co? W moim życiu najważniejsze były narkotyki, tylko to się liczyło. Chciałem zmienić swoje życie i powiedzieć stop! Okazało się ,że jestem uzależniony i nie umiałem sam z tym skończyć, poprosiłem o pomoc rodzinę aby mi pomogli. Zaleźli mi ośrodek ,,Droga do domu,, nauczyłeś się dzięki ludziom którzy tam są patrzeć na świat trzeźwym umysłem i żyć bez narkotyków. Moje życie zmieniło się całkowicie. Dziękuje wam za wszystko pomogliście mi zmienić swoje życie. Jeśli teraz czyta to osoba która szuka pomocy i chce zmienić swoje życie, to jest właśnie ten ośrodek który Ci w tym pomoże:):
Dziękuj wam za wszystko i pozdrawiam wszystkich.
 
Bartek 2017-01-24 11:13
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(05 października 2013)
Witam mam 27 lat a na imię mi Bartek. Decyzja o podjęciu leczenia nie przyszła mi łatwo, przez 14 lat zażywałem narkotyki i żyłem w zakłamaniu, że nie mam z tym problemu, problem jednak był i narastał aż postanowiłem go rozwiązać i wiedziałem, że muszę się udać do ośrodka na leczenie, bo nie chce już tak żyć a sam sobie nie poradzę !! Powiedziałem rodzicom o swoim uzależnieniu i poprosiłem o pomoc, oni znaleźli ośrodek DROGA DO DOMU i pojechałem na leczenie. Zostałem tam bardzo ciepło przywitany i otoczony wykwalifikowanym personelem, który wiedział, co ze mną robić i jakiej trapi potrzebuje W ośrodku panowała ciepła, rodzinna atmosfera i serwowano przepyszne jedzonko ( przytyłem 11 kg w 28 dni ) !! Bardzo miło wspominam czas spędzony w ośrodku i personel, który pomógł mi w walce z moją chorobą Serdecznie zapraszam do ośrodka DROGA DO DOMU naprawdę warto zacząć żyć TRZEŹWO !!!
 
Marek S. 2017-01-24 11:11
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(03 października 2013)
Cześć!
Pozdrawiam wszystkich, którzy to czytają, a w szczególności tych, co chcą zmienić swoje życie, a mianowicie dość alkoholu!
Mam 53 lata i gdzieś pogubiłem się. Co najmniej przez ostatnie 2 lata na pierwszym miejscu był alkohol, a reszta spraw na boku. Nie piszę gdzie, kiedy i ile, bo każdy kto przechodził to zna ten problem. A więc w domu tragedia BO JA PIJĘ, w pracy uważany za zero BO JA PIJĘ i tak ogólnie do dupy BO JA PIJĘ. W końcu za namową żony i dzieci wylądowałem w Długołęce na terapii w ośrodku „Droga do domu”. Pełen wiary w siebie i swoje siły już po pierwszym tygodniu zacząłem rozumieć, że jednak sam nie dam sobie rady. Dzięki miłej i domowej atmosferze oraz to, że pomogli stanąć mi na nogi dziękuję całemu personelowi; Danie, Mieciowi, Ani, Wioli, Tereni, Bożence, Julii, Władkowi, Markowi no, a przede wszystkim terapeutom; Adamowi, Danielowi i Tomkowi (przepraszam tych, których pominąłem).
Po trzech tygodniach terapii (powinno być ich sześć) wyprostowali mnie na tyle, że zacząłem inaczej patrzeć na świat. Dzięki wszystkim z ośrodka
„Droga do domu” zaczyna układać się moje życie. Mogę patrzeć w lustro bez wstydu i z szacunkiem dla samego siebie.
Cytując terapeutów: „CHCĘ BYĆ TRZEŹWY! Bo świat jest piękny bez alkoholu i nabiera barw.”
Do wszystkich, którzy chcą przestać pić i ćpać kieruje te słowa, bo zapewniam, że warto wyjść z nałogu i to jak najszybciej.
 
Łukasz 2017-01-24 11:08
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(02 października 2013)
Witam, w ośrodku znalazłem się pod wpływem impulsu – chęci zmiany swojego życia. Nie wiedziałem że choroba alkoholowa jest tak ciężka. W ośrodku znalazłem pełne wsparcie, życzliwość i fachową pomoc co pomogło mi przezwyciężyć tę chorobę. Dziękuję właścicielom za cierpliwość i wyrozumiałość. Pokazali mi że zawsze mogę na nich liczyć, nawet w tych najgorszych dla mnie chwilach. Z całą pewnością polecam ten ośrodek gdyż właśnie tutaj (jeżeli tylko chcesz) odnajdziesz tę prawdziwą DROGĘ DO DOMU
 
Mieczysław 2017-01-24 11:05
Komentarz przeniesiony z poprzedniego serwisu.
(13 lipca 2013)
Bardzo
Serdecznie chciałbym podziękować właścicielom ośrodka za pobyt na Terapii w
Długołęce , DROGA DO DOMU. Za Miłą i Ciepłą obsługę, zakwaterowanie, zdrowe
domowe wyżywienie oraz fachową wiedzę personelu. Dziękuję za każdą diagnozę i
reflksję, dobre słowo i wszystko co dla Mnie okazało się ,, DROGĄ DO DOMU ,,